Odpowiedzialność

To dać właściwą odpowiedź. Taką, która pasuje krople wiosennego deszczu do tęczy nad horyzontem, jak marchewka do groszku. Dać odpowiednie słowo… Bo nie tylko wolno… nie tylko mam prawo sobie pozwolić. Odpowiedź biegnie ku drugiemu, bez niego żyć nie może. Trzeba dbać o drugiego by słowo nie tłukło się po świecie samotne.
Właściwe? Co właściwie jest właściwe? Choć alfabet grecki przyswoiłem to nie stałem się Alfą i Omegą. Raczej małym omikronkiem i nie wiem co jest właściwe. Czasem… właściwie to dość często… popełniam błędy. Mam do tego ludzkie prawo. Szkoda tylko, że o pomyłkach dowiaduje się jako jeden z ostatnich. Wtedy w głowie błyszczy światło, które mówi nie to było właściwe tylko właśnie tamto. Szkoda, że przemądrzalec łaskawie nie chciał zaświecić nieco wcześniej. Chciałbym być oświecony nieco wcześniej. Jestem czujny i coraz bardziej uważny. Może w końcu będę potrafił dać odpowiednią odpowiedź. Tę właściwą.

Wstyd

Miliony oczu mnie śledzą. Bezczelnie i z tupetem mierzą mnie od góry do dołu. Bez skrępowania. Dziwne, bo ja czuje się jakbym był skrępowany milionami lin. Unieruchomione nogi, ręce. Nawet oddech jakby liną przewiązany rwie się w połowie. Bezwstydnie patrzą o tak! Same bez wstydu mi tym wstydem rumieńce malują. Naznaczony, napiętnowany. Chce się już okryć. Nie rumieńcem, Czapką niewidką raczej. 

fot. Gośka